Zwycięstwo na własnym stadionie

MKP WOŁÓW – Orzeł Pawłowice  2-0 (1-0)

W Ostatniej kolejce drużyna MKP Wołów pokonuje Orzeł Pawłowice

Bramki: M. Gacek (10’), D. Kamiński (85’);

Żółta kartka: B. Gałecki;

MKP: M. Szaciłło – B. Gałecki, S. Kościuk, O. Juwa, A. Judziński, M. Kamraj, K. Tabak, K. Miłkowski, D. Kamiński (87’ D. Adamczak), M. Gacek, K. Włodarczyk (79’ K. Żbik).

Po zwycięstwie w 5.kolejce nad Mechanikiem Brzezina (2-0) drużyna MKP objęła przodownictwo w ligowym rankingu, którego nie oddała już do końca jesiennej rundy pojedynków. Nie oznacza to jednak, że było łatwo, gdyż w trakcie zakończonej w sobotę rundy ujawniły się co najmniej 3 zespoły, które mają sportowy potencjał i chęć walki o 4.ligę. W tej chwili tabelę otwierają wołowianie, ale ich przewaga nad kolejnymi ekipami jest nieznaczna i każdy błąd może kosztować pozycję lub nawet dwie. W ostatnim jesiennym meczu podopieczni trenera Piotra Bolkowskiego odparli atak solidnej drużyny pawłowickiego Orła i choć goście z całą pewnością swoją grą nie powalili, to o kolejny futbolowy sukces futbolistom MKP wcale nie było łatwo.

Od pierwszego gwizdka arbitra żadna z drużyn nie ruszyła do ataku na konkurenta. Obie ekipy rozpoczęły z dużym respektem do rywala i starały się przede wszystkim zabezpieczyć dostęp do własnego przedpola. Zachowawcza gra nie przystoi jednak ani liderowi, ani gospodarzowi, więc nieco więcej zaangażowania w grę ofensywną przejawiali wołowianie, bardzo szybko osiągając spodziewany efekt. Nasz zespół składnie rozegrał akcję na lewym skrzydle, dośrodkowanie w pole karne posłał Krystian Włodarczyk, a tam do piłki najwyżej wyskoczył niezawodny Marek Gacek, który precyzyjnym uderzeniem otworzył rezultat meczu. Kolejne minuty to konsekwentna gra z obu stron. Gospodarze szukali kolejnych trafień, ale nie chcieli mocniej zaryzykować, więc nie forsowali tempa i z mozołem szukali ewentualnych dziur w defensywie pawłowiczan. Przyjezdni natomiast nie kwapili się z szybkim pościgiem za wynikiem, cały czas myśląc przede wszystkim o obronie własnego przedpola. Zdarzały się wprawdzie nieco bardziej elektryczne momenty pod obiema bramkami, ale  były one raczej wynikiem uderzeń z dystansu, które albo mijały cel, albo na posterunku znajdowali się obaj golkiperzy. Pod względem dramaturgii i emocji pierwsza odsłona nieco więc rozczarowała, gdyż piłkarska walka toczyła się głównie w środku pola, a sytuacji strzeleckich było naprawdę jak na lekarstwo.

Po przerwie nie od razu nastąpiła rewolucyjna zmiana, ale z minuty na minutę przyjezdni coraz mocniej angażowali się w grę ofensywną, w czego rezultacie coraz więcej miejsca na swoje ataki mieli wołowianie. W tej części gry główną postacią w barwach MKP stał się Daniel Kamiński, który kilkakrotnie urywał się defensorom Orła i gdyby w decydujących momentach swoich ataków podejmował inne decyzje, albo precyzyjniej zagrywał piłkę do kolegów – losy spotkania rozstrzygnęłyby się dużo prędzej. W 2.połowie bowiem znacznie bliżej drugiego gola byli gospodarze, ale przez długie minuty nie potrafili oni sfinalizować swoich kontrataków celnym uderzeniem. Wreszcie kolejnym szybkim wyjściem gospodarzy pokierował M. Gacek, podciągnął z futbolówką do pola karnego pawłowiczan, a potem dokładnie podał do znajdującego się na czystej pozycji D. Kamińskiego, który wreszcie wpisał się na listę strzelców, pieczętując w ten sposób losy pojedynku.

Starcie z Orłem być może nieco rozczarowało, gdyż długimi momentami oglądaliśmy futbolowe szachy, w których każda ze stron przede wszystkim bała się ryzyka i konsekwencji ewentualnych błędów. Były wprawdzie momenty bardziej rumiane, ale – szczególnie w 1.odsłonie, zdarzały się one bardzo rzadko. Po zmianie stron obraz meczu nieco się ożywił, ale goście ciągle bali sie mocniej zaryzykować, zaś nasz zespół trzymał korzystny wynik, szukając okazji do zamknięcia meczu w coraz częstszych kontratakach, co ostatecznie się udało i komplet punktów pozostał u lidera.

Za sobotni występ należą się gratulacje całej drużynie – podsumował konfrontację z Orłem trener P. Bolkowski. – W tym meczu zawodnicy dali prawdziwy pokaz gry zespołowej, współpracy pomiędzy formacjami i poszczególnymi graczami. Każdy pracował i to w pełni zasłużone zwycięstwo było ukoronowaniem rundy marzeń. Po udanych jesiennych występach z całą pewnością zespół zasłużył na odpoczynek, a wiosną będziemy starali się kontynuować udane występy. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie gratulują całej drużynie.

 

Pozostałe wyniki: Kobierzyce – Polonia 1-2; Energetyk – Wierzbice 0-1; Mechanik – Parasol 4-1; Czarni – Zachód 5-1; Olimpia – Barycz 2-2; Żórawina – Pogoń 2-2; Odra – Orzeł M. 2-6.

KLASA OKRĘGOWA – Wrocław
1. MKP WOŁÓW 15 40 48-10
2. Mechanik Brzezina 15 40 46-16
3. WKS Wierzbice 15 38 42-16
4. Barycz Sułów 15 34 41-23
5. Orzeł Pawłowice 15 27 43-31
6. Polonia Środa Śl. 15 24 41-32
7. Pogoń Oleśnica 15 22 32-23
8. Orzeł Marszowice 15 22 43-37
9. Czarni Jelcz-Lask. 15 22 46-35
10. Zachód Sobótka 15 15 30-41
11. Odra Malczyce 15 14 30-37
12. Olimpia Podgaj 15 14 29-48
13. Parasol Wrocław 15 10 17-36
14. KS Żórawina 15 7 15-41
15. GKS Kobierzyce 15 6 18-50
16. Energetyk Siechnice 15 6 15-58

Dodaj komentarz